Beskidzka Izba Lekarska

Beskidzka Izba Lekarska

Słowo Prezesa Beskidzkiej Izby Lekarskiej

Drogie Koleżanki i Koledzy!   Stoimy obecnie wobec chyba największego od czasów wojny zagrożenia zdrowia i życia ludzkiego na olbrzymią skalę. Pandemia COVID-19, która objęła cały świat, była i w najbliższej przyszłości będzie przyczyną wielu zgonów. Niestety jak pokazuje do świadczenie innych krajów, będzie również wiele zachorowań wśród lekarzy, pozostających na pierwszej linii walki z pandemią. Chciałbym w pierwszej kolejności podziękować Wam wszystkim, którzy czasem z narażeniem własnego zdrowia,  wypełniacie najważniejsze założenia Przysięgi Hipokratesa, trwając przy chorych w każdych warunkach. Jednocześnie chciałbym zaapelować o szczególną odpowiedzialność i rozwagę, która jest wymagana szczególnie od nas, jako profesjonalistów znających lepiej od zwykłych ludzi zasady profilaktyki i prawa epidemiologii. Pamiętajcie, że najważniejszym prawem lekarza jest dobro chorego i nie może on w żadnej sytuacji narażać pacjentów na niebezpieczeństwo poprzez własne lekkomyślne zachowania mogące spowodować, że to lekarz będzie potencjalnie źródłem zakażenia dla pacjentów. Wiem, że jesteśmy wszyscy trochę rozgoryczeni brakiem podstawowych środków ochrony osobistej, brakiem odpowiednich procedur, brakiem dostępu do szybkich i wiarygodnych testów diagnostycznych. Wiem, że niektórzy pacjenci ukrywając ważne informacje o potencjalnym kontakcie z zakażeniem powodują narażenie swoich lekarzy. Jednak jedynie nasza wspólna jedność, współpraca i współdziałanie w duchu etyki lekarskiej pozwoli nam zwyciężyć z tym olbrzymim zagrożeniem. W trosce o zdrowie pracowników naszej izby ale także aby ograniczyć ryzyko kontaktu z infekcją dla lekarzy od 16 marca biuro izby pracuje w formie ograniczonej, wszystkie możliwe sprawy staramy się załatwiać drogą telefoniczną i mailową. W każdej sprawie proszę najpierw o kontakt telefoniczny z biurem izby, który jest możliwy w dotychczasowych godzinach pracy izby. W związku z faktem, że niektórzy w Was poprzez czasowe zawieszenie pracy gabinetów (zwłaszcza dentystycznych) czy NZOZ-ów, może mieć znacznie ograniczone dochody poprosiłem Prezesa Zarządu Lekarskiej Kasy Pomocy o umożliwienie tym osobom zawieszenia na pewien czas spłat pożyczek z Kasy ? uzyskałem zapewnienie, że każda uzasadniona prośba o to do Zarządu Kasy będzie rozpatrywana w trybie pilnym. Życzę Wam Wszystkim w tym trudnym czasie przede wszystkim zdrowia i wytrwałości.   Prezes ORL BIL Klaudiusz Komor

Szczęśliwych i pogodnych Świąt Wielkiej Nocy

Z okazji oczekiwanych Świąt Wielkiej Nocy Składam serdeczne życzenia, pokoju, miłej rodzinnej atmosfery, zdrowia i wszelkiej pomyślności. Życzę aby te Święta napełniły wszystkich spokojem i wiarą, dały siłę w pokonywaniu trudności i pozwoliły z ufnością patrzeć w przyszłość. Klaudiusz Komor Prezes Okręgowej Rady Lekarskiej Beskidzkiej Izby Lekarskiej    

25 lat Kodeksu Etyki Lekarskiej

To było historyczne spotkanie. Doktor Maria Łastowska, doktor Wanda Terlecka i doktor Stanisław Wencelis – członkowie zespołu roboczego, który opracował pierwotną wersję Kodeksu Etyki Lekarskiej – wzięli udział 14 grudnia w uroczystościach 25-lecia uchwalenia tego przełomowego dokumentu. Miejsce ? hala sportowa BBTS w Bielsku-Białej ? nieprzypadkowe. To właśnie tutaj ćwierć wieku temu odbył się Nadzwyczajny II Krajowy Zjazd Lekarzy, który mimo burzliwych obrad, ostatecznie opowiedział się za przyjęciem kodeksu. Spotkanie, w którym wzięli udział również przedstawiciele Naczelnej Izby Lekarskiej oraz członkowie Komisji Etyki przy Naczelnej Radzie Lekarskiej było okazją, aby raz jeszcze wrócić do tamtych wydarzeń, przypomnieć jak na przestrzeni lat zmieniał się kodeks i jakim wyzwaniom musiał sprostać. Zastanawiano się również jak zasady etyczne spisane w tej niewielkiej książeczce pasują do współczesnych realiów medycznego świata. O tym jak mocno kodeks etyki lekarskiej związany jest z Bielskiem mówiła już na wstępie swojego wystąpienia doktor Wanda Terlecka. – Proszę zauważyć, że nasz kodeks powinien być nazywany Polskim Kodeksem Etyki Lekarskiej z Bielska Białej. Bo to wcale nie duża ? w porównaniu z innymi ? izba lekarska podjęła się i zrealizowała zadanie jednak rewolucyjne. Nie było ono łatwe, dlatego to Bielsko-Biała powinno być zawsze powtarzane przy nazwie Kodeksu Etyki Lekarskiej ? podkreśla. Pierwotny projekt kodeksu stworzył pięcioosobowy zespół roboczy, w skład którego weszli: prof. Zbigniew Chłap, dr Maria Łastowska, dr Wanda Terlecka, dr Jerzy Umiastowski i dr Stanisław Wencelis. Pracy było mnóstwo, a czasu niewiele. Przez ponad rok analizowali historyczne wersje kodeksów obowiązujących w naszym kraju, przyglądali się podobnym dokumentom obowiązującym w innych krajach, konsultowali ze środowiskami prawniczymi, etycznymi, filozofami i oczywiście lekarskimi. Na etapie tworzenia projektu kodeksu do zespołu roboczego wpłynęło blisko 600 uwag i wniosków. Ostatecznie dokument przyjęto 14 grudnia 1991 roku w Bielsku-Białej podczas Nadzwyczajnego II Krajowego Zjazdu Lekarzy. Ci, którzy uczestniczyli w tamtym wydarzeniu zgodnie potwierdzają: praca nad kodeksem i moment jego uchwalenia to był wyjątkowy czas, w którym dominował entuzjazm, energia do działania i poczucie, że robi się coś ważnego. ? W tym czasie byliśmy wybrani do Naczelnej Rady Lekarskiej i do izb, które znowu odżyły po kilkudziesięciu latach. Był to okres, kiedy cała rada lekarska unosiła się pół metra nad ziemią. Taka była wtedy energia i taka wola, żeby zmienić otaczającą nas rzeczywistość. Czasy były rewolucyjne, dlatego że wkraczaliśmy z jednego systemu w drugi ? wspomina dr Maria Łastowska. – Nasza piątka została wybrana jako zespół redakcyjny tego kodeksu. Zaczęły się spotkania, przemyślenia jak to zrobić. Pięć osób musiało stworzyć pewien schemat, ale oczywiście nie tylko my byliśmy współautorami. Myślę, że Kodeks Etyki Lekarskiej jeśli spojrzeć całościowo jest efektem mądrości zbiorowej polskich lekarzy. Myśmy wiedzieli, czego chcemy. Jeśli porównać to z pracami nad kodeksem dziewiętnastowiecznym, który przed wojną obowiązywał w Polsce to myśmy pracowali w tempie szalonym. Nie znaczy to jednak, że przełożyło się to negatywnie na jego jakość. O tym jak szybko musieli działać twórcy kodeksu wspominał też doktor Stanisław Wencelis. – Po pierwszym zjeździe, kiedy zabraliśmy się do tej pracy, wydawało się, że mamy cztery lata do następnego zjazdu i możemy spokojnie pracować. Okazało się jednak, że samo powstanie samorządu zawodowego w tamtej przejściowej atmosferze po prostu zmusiło nas do przyspieszenia tej pracy. Skodyfikowanie sposobów postępowania i zachowań lekarza związanych z wykonywaniem przez niego pracy, to jest najważniejszy dokument, który stanowi o tożsamości środowiska. Dlatego nagle Naczelna Rada Lekarska zdecydowała o zwołaniu w połowie kadencji nadzwyczajnego zjazdu lekarzy. Z czterech planowanych lat został nam rok z kawałkiem. To było trudne, zwłaszcza że zdawaliśmy sobie sprawę, że kodeks nie może być tylko efektem naszych myśli i refleksji. Zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że aby ten kodeks miał wartość, to w jego powstawaniu muszą brać udział możliwie szerokie kręgi koleżanek i kolegów lekarzy. Po kilku miesiącach podstawowy szkielet kodeksu był gotowy, a prace weszły w fazę konsultacji. Treść kodeksu rozesłano do wszystkich okręgowych rad lekarskich, wydrukowano również w Gazecie Lekarskiej. Do zespołu roboczego zaczęły napływać pierwsze uwagi i wnioski. Wkrótce były ich już setki. ? Dostaliśmy odpowiedzi od wszystkich liczących się prawników i etyków tamtego czasu. Przeanalizowaliśmy setki wariantów i propozycji, a jednak zdążyliśmy z wydrukowaniem tego projektu kodeksu w Gazecie Lekarskiej jeszcze na miesiąc przed zjazdem ? podkreśla dr Wencelis. – Tak więc co do tego, czy konsultowaliśmy ten projekt szeroko, sumienie mamy czyste. (od lewej): Dr Wanda Terlecka, dr Stanisław Wencelis, dr Maria Łastowska przed 25 laty tworzyli pierwotną wersję Kodeksu Etyki Lekarskiej. Ciężka praca trwała prawie dwa lata. 14 grudnia na zaproszenie Beskidzkiej Izby Lekarskiej przyjechali do Bielsku-Białej.   O tym jak wyglądała organizacja samego Zjazdu wspominał dr Ryszard Batycki, ówczesny Prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Bielsku-Białej. Dr Jan Ciećkiewicz, któremu w tym historycznym momencie przypadła trudna funkcja przewodniczącego obrad, mówił z kolei jak sam zjazd wyglądał i jaką batalię o kodeks przyszło stoczyć lekarzom na tej bielskiej hali sportowej. Ich wspomnienia zamieszczamy na kolejnych stronach. Batalia ta trwała zresztą również po jego uchwaleniu. Niemal od razu zapisy lekarskiego kodeksu zaskarżono bowiem do Trybunału Konstytucyjnego, jako niezgodne z obowiązującym prawem.? To szaleństwo złości, które się toczyło w Polsce po uchwaleniu kodeksu objawiło się m.in. oskarżeniem nas, czyli całego świata lekarskiego i zaskarżeniem treści kodeksu lekarskiego do Trybunału Konstytucyjnego. Oczywiście ani miesiące oczekiwania, ani zasiadanie na ławie oskarżonych, czego doświadczyłam osobiście wraz z profesorem Chłapem najwyższą przyjemnością nie było ? wspomina dr Terlecka. – Ale doczekaliśmy się postanowienia z 7 października 1992 roku. Chciałam przypomnieć jego fragment, który powinien być powszechnie znany: ?Normy prawne powinny mieć oparcie w akceptowanym przez społeczeństwo systemie wartości. W szczególności wtedy gdy chodzi o wartości podstawowe ? to pisze Trybunał Konstytucyjny. ? To raczej prawo powinno mieć legitymację etyczną. Etyka nie wymaga legitymacji legalistycznej. Trudności jakie towarzyszyły uchwaleniu kodeksu, zaskarżenie całości do Trybunału Konstytucyjnego, czy wreszcie ostre ataki mediów, które od początku były mocno nieprzychylne lekarskiej inicjatywie, trzeba przyznać, że kodeks miał wyraźne poprawcie środowiska lekarskiego. Ostatecznie za przyjęciem dokumentu opowiedziały się ponad ? obecnych na sali delegatów. – Muszę z wielką radością stwierdzić, że po 40 latach komuny, 76,6% lekarzy zaaprobowało nasz kodeks. To przeczy tezie, że mieliśmy do czynienia z jakąś deprawacją środowiska lekarskiego za czasów

Zmiana opłat za praktykę w RPWDL

Informujemy, o zmianie opłat za wpis do rejestru praktyk zawodowych, które w 2025 roku wynoszą:

wpis do rejestru – 166 zł,
zmiana wpisu w rejestrze – 83 zł.

Przejdź do treści